Sprawdzenie dwoch tubow, ktore w statystyce bledow odtwarzania wygladaly zle. Oba maja
inna przyczyne niz vjav i ZADEN nie jest awaria calego tuba.
**perverzija.** Naglowkowe "44% bledow" jest mylace: 132 ze 176 bledow pochodzi z awarii
13-18 sierpnia, ktora sama minela (te dni maja zero udanych odtworzen). Ostatnie 8 dni to
~16%. Wszystkie trzy sceny, ktore realnie padly u userow, resolwuja sie dzis poprawnie i
przechodza przez /proxy/hls jako prawidlowy manifest, wiec biezacej awarii nie ma.
Zostaje jednak realna dziura: hoster potrafi oddac 200 z trescia, ktora manifestem nie
jest (strona bledu albo reklama). Przepuszczalismy to dalej jako
`application/vnd.apple.mpegurl` ze statusem 200, a odtwarzacz konczyl komunikatem "Input
does not start with the #EXTM3U header" (203 zdarzenia w 14 dni). Gorsze od samego bledu
bylo to, ze przy statusie 200 apka uznawala odpowiedz za dobra i nie probowala odswiezyc
zrodla. Teraz w takiej sytuacji leci 502.
**8kporner.** Bledy to 502 i 400 z okcdn, rozlozone rownomiernie, przy stale dzialajacym
tubie. To zwietrzaly zapisany adres, ten sam wzorzec co watchporn. Potwierdzone na
czterech scenach, ktore padly u userow: swiezy resolve kazdej z nich oddal 206 z trescia.
Jeden przypadek w tej probce byl bledem DNS po stronie klienta, nie naszym.
Stad oba origins dopisane do `BACKEND_RERESOLVE_ORIGINS`, czyli mechanizmu juz dzialajacego
dla watchporn i galaxyporn.
Sprawdzone na prodzie po wdrozeniu: prawdziwy manifest dalej przechodzi (200, 58 kB),
a odpowiedz nie bedaca manifestem dostaje 502 zamiast 200 ze smieciami.